Co się stanie, jeśli do jednego kociołka wrzucimy garść istot magicznych, odludzie, zbrodnię i zamordystyczną Radę? Dostaniemy całkiem sprawny, zaskakująco zabawny kryminał z elementami fantasy – oto Zbrodnia i magia.
Przyznam szczerze, że trochę zakładałam, że polubię Zbrodnię i magię. I to nie tak, że przemawiała tu moja uparta natura. Już na etapie zapowiedzi ujawniały się wszystkie te elementy, których w okresie jesienno-zimowym bardzo łaknę – kryminały z nutką humoru, wampiry i eklektyzm. Do lektury zasiadłam pełna optymizmu – i ani trochę się nie zawiodłam.
Główną bohaterkę powieści poznajemy w momencie zwrotnym – odchodzi od swojego narzeczonego wampira Roberta i rusza na warsztaty z tworzenia kryminałów. Wyjazd ma pomóc jej poukładać sobie wszystko w głowie. a dziewczyna ma nad czym myśleć. To, że plan do skutku nie dojdzie, zwiastowała już postać Seweryna – wilkołaka o bardzo luźnym podejściu do zasad. Janka ostatecznie traci szansę na zrealizowanie swoich zamierzeń, gdy jedna z uczestniczek zostaje znaleziona martwa.
Katarzyna Wierzbicka bardzo sprawnie lawiruje między wątkami fantastycznymi i kryminalnymi – a miała tu niełatwy orzech do zgryzienia. Wplątanie w rozwiązywanie sprawy rusałki, wilkołaka i wampira było nie tylko ciekawym i odświeżającym zabiegiem, ale też podkręcało akcję. W końcu intryga musiała być na tyle zawiła, aby dysponujący nadnaturalnymi zdolnościami bohaterowie nie poradzili sobie za szybko. Dodatkowo zagadka rozciągała się na świat ludzi i świat istot magicznych, więc bohaterowie musieli być ostrożni, by nie zdradzić się ze swoimi mocami.
To, co jednak przede wszystkim przemówiło do mnie w Zbrodni i magii, to nie elementy kryminału czy humor, a konstrukcja bohaterów. Relację Janki i Roberta szczerze uwielbiam za wyśmienicie zamaskowaną toksyczność. Teoretycznie w ogóle jej nie widać – wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Troskliwy facet, nagłe porzucenie i ucieczkę narzeczonej znosi ze stoickim spokojem, są takie momenty, że widać szczerą miłość… Ale jest też podskórne uczucie wywołane tym, jak postać Roberta jest napisana, że czuć, że coś nie gra. Ilekroć ten bohater pojawiał się na kartach powieści, zapalała mi się czerwona lampka. Ledwie zauważalne drobnostki sprawiały, że rozumiałam, skąd ta potrzeba u bohaterki przemyślenia sobie sensowności relacji z Robertem.
Spodobała mi się również postać Seweryna – wilkołaka i poczytnego autora kryminałów. Czasem irytował mnie tym, jakie decyzje podejmował czy jakie błędy popełniał, ale wszystko to było podbudowane niełatwą przeszłością. I jakkolwiek nie chodzi tu o usprawiedliwianie go, a o to, że zachowywał się dokładnie tak, jak spodziewałabym się tego po kimś z podobnymi doświadczeniami.
Nie mogę też nie wspomnieć o magicznej Radzie – ustroju tajemniczym i w pewien sposób upiornym. To oni tworzą prawo, ale przede wszystkim je egzekwują, znani są ze swojej bezwzględności i kontrowersyjnych praktyk (jest to najdelikatniejsze określenie na utrzymywanie porządku poprzez karanie dla przykładu). Ich widmo wisi nad postaciami, podbijając stawkę. W końcu jedno potknięcie bohaterów może sprawić, że staną się kolejnymi ukaranymi ku przestrodze.
Pomimo tego, że w powieści jest poruszonych kilka poważnych tematów, jak szukanie swojego miejsca w społeczeństwie, czy mrocznych – pokroju trupa ścielącego się gęsto, to całość utrzymana jest w lekkim tonie. Nie czułam jednak, żeby w którymś momencie ujmowano powagi podejmowanych wątków. Autorka świetnie zbalansowała historię – elementy fantastyczne i kryminalne, motywy mroczne i humorystyczne. Jeśli kiedyś powstanie druga część lub opowiadanie w tym uniwersum, to z chęcią po nie sięgnę.
Katarzyna Wierzbicka, Zbrodnia i magia, Spisek Pisarzy 2024. Dziękujemy autorce za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Z wykształcenia filolog rusycysta (ale nie ma zamiaru na tym kończyć, bo tytuły filolożskie chce zbierać jak pokemony). Profesjonalnie nawiedza biblioteki, czyta na wpół profesjonalnie i amatorsko tworzy stosiki… znaczy się książkowo-mangowe góry wstydu. Istota miliona pasji: czytanie, pisanie, rysowanie, oglądanie, cosplay, mitologie wszelakie, nauka języków, pieczenie, gotowanie… Żadne hobby jej niestraszne (chyba że trzeba biegać). Skarbnica wiedzy na tematy wampirze, wilkołacze, slasherowe i ogólnie dziwaczne.






