Musieliśmy sprawdzić kilka razy, bo aż nie chciało nam się w to uwierzyć, ale jednak – to prawda! Dokładnie pięć lat temu zobaczyliśmy się online, by wspólnie odsłonić przed wami Whosome. Dziś spotykamy się w redakcyjnym gronie na żywo, a kiedy wy czytacie ten tekst, wznosimy kolejny toast herbatką lub czymś równie pysznym – za pięć lat razem, za pomysły, inspiracje, napędzanie się do działania, przyjaźń, wspólnotę, wiarę, że się uda, radość, że rzeczywiście się udało oraz za wszystkie osoby, które do nas zaglądają, czytają, komentują, dopingują, witają się na konwentach, po prostu z nami są.
Jaki był ten rok? Bardzo intensywny pod względem naszego zaangażowania offline – dość powiedzieć, że oprócz naszych tradycyjnych aktywności spora część redakcji współtworzyła tegoroczny Bazyliszek w randze Polconu – mocny, jeśli chodzi o rozmaitość i zasięg naszych działań (o czym szerzej za chwilę), ale też momentami dość trudny dla wielu z nas. Tym bardziej się cieszymy, że wciąż nie brakuje nam entuzjazmu, by tworzyć Whosome, a nasza redakcja rośnie i rozwija się, dzięki czemu nawet jeśli ktoś ma gorszy czas, zawsze znajdą się chętni, by coś wziąć i działać. To zresztą zasada, którą przyjęliśmy na samym początku naszego istnienia – Whosome ma być radością nie obowiązkiem i nikt nie może czuć się winny, że nie ma na nie czasu czy sił. Jak nam się udało na tym wyjść? Zobaczcie!
Znów urośliśmy
W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy przez nasz portal przewinęło się trochę więcej niż 28 tysięcy osób, które weszły na nasze strony i artykuły ponad 168 tysięcy razy. To kilkunastoprocentowy wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem, tym bardziej imponujący, że w tym roku pisaliśmy trochę mniej – bo w sumie opublikowaliśmy 89 newsów, tekstów publicystycznych, dyskusji i podsumowań. Które z nich najbardziej was zaciekawiły? Pierwsza dziesiątka prezentuje się następująco: Nagroda Zajdla 2025 – nasze nominacyjne polecanki, Co wiemy już o 15 serii (2 sezonie) Doctor Who?, Dyskusja: K-popowe łowczynie demonów, Recenzja: Wschód słońca w dniu dożynek, Recenzja: Masło (Asako Yuzuki), Recenzja: Ja, która nie poznałam mężczyzn (Jacqueline Harpman), Pierwszy Władca Czasu, czyli kim jest Omega?, RTD, leave the kids alone. Doctor Who i obsesja rodzicielstwa, Wielkie podsumowanie 2024: filmy i seriale oraz Recenzja: 11% (Maren Uthaug). Jak zawsze chętnie też sięgaliście też po nasze starsze teksty, głównie związane z Doctor Who, ale nie tylko. Absolutnym hitem z tej drugiej kategorii okazał się felieton o autyzmie w Lilo & Stitch.
…również w socialach
Naszym najmocniejszym i najaktywniejszym medium pozostaje Facebook, na którym znajdziecie profil Whosome oraz grupy Polifonia fantastyczna i Whosome – fandom Doctor Who. Codzienna aktywna komunikacja na profilu na Facebooku zaowocowała dotuptaniem do 3077 obserwujących i ponad 810 tysięcy wyświetleń naszych treści – to niemal trzykrotne przebicie w stosunku do ubiegłego roku! A co wzbudziło największy entuzjazm z paru setek postów, które przygotowaliśmy? Z naszych rozlicznych, socialowych cykli najbardziej lubicie nieregularną #środęzmemem, bardzo też podobają się wam wspominkowe serie, jak ta o Supernatural czy dni tematyczne, chociażby poświęcone fantastycznym pieskom. I słusznie, wszak pieski to ważna część naszej redakcji. Chętnie też bywaliście w naszych w grupach. Starsza z nich, poświęcona Doctor Who, liczy już 1894 członków, a w młodszej, ale za to bardziej aktywnej Polifonii fantastycznej jest ich 677.
Możecie też nas śledzić na Instagramie, Bluesky i Tumblrze, mamy także swojego Discorda.
Bywamy i wspieramy
Najważniejszym dla nas wydarzeniem ostatniego roku był wspomniany już Bazyliszek w randze Polconu. Tym razem nie tylko matronowaliśmy warszawskiemu konwentowi i przygotowaliśmy swoje punkty programu, ale przede wszystkim współtworzyliśmy samo wydarzenie, koordynując kilka nitek programowych, galę i całą promocję wydarzenia. To było nie tylko znakomite doświadczenie, ale też ogromny powód do dumy, bo wyszło naprawdę dobrze, i to również dzięki nam. Nie zabrakło nas też oczywiście na innych z naszych ulubionych konwentów, wszak spotkania na żywo, panele czy prelekcje to żywioł wielu z nas. I tak, w różnych rolach, można nas było spotkać na Zjavie, Aurorze, Fantasmagorii, Dniach Fantastyki i Kapitularzu, jest też nasza mała reprezentacja na właśnie trwających Imladrisie i Pasji Miniconie.
Udało nam się również pojawić na kilku okładkach – z przyjemnością matronowaliśmy drugiej części Ucieczki Apsary Katarzyny Podstawek i Katarzyny Rutowskiej, Koanai. Ostatniej legendzie Joanny W. Gajzler, a także pierwszemu numerowi zina Siewka, poświęconego lesbijkom w kosmosie.
I, last but not least, bez wahania dołączyliśmy do zapoczątkowanej przez Joannę W. Gajzler akcji Literatura bez AI i wszystkich was gorąco zachęcamy do tego samego.
Planujemy i marzymy
Ten kolejny rok istnienia Whosome z pewnością pokazał nam jedno – chcemy to robić. Nawet jeśli z ambitnych planów sprzed roku wyszła mniej ambitna realizacja, to zupełnie nie wpłynęło to na to, że kochamy to nasze fantastyczne dziecko i mocno wierzymy, że jest ono po coś i dostarcza jakże potrzebnej odrobiny radości nie tylko nam. Ośmielamy się więc marzyć, planować i życzyć sobie na kolejny rok jeszcze więcej tekstów i inicjatyw, jeszcze piękniejszej strony internetowej, jeszcze większego grona osób współpracujących (nieustająco zapraszamy), jeszcze więcej wpłat na naszym Patronite, a przede wszystkim więcej dobrych, mądrych, budujących rzeczy wokół, na wszystkich orbitach.
Dziękujemy za kolejny rok razem. Będzie więcej!

(ona/jej) Fotografka amatorka, jedna druga whosomowej sekcji wspinaczkowej. Zakochana w Ekspansji i prelegowaniu na konwentach. Zachłanna życia, nowych miejsc, ludzi i wrażeń. Eksblogerka, eksdziennikarka radiowa, eksaktywistka społeczna. Od jakiegoś czasu uczy się spełniać marzenia i bardzo jej się to podoba.






